Jesienna sesja narzeczeńska na Cytadeli — Wera, Rafał i ich ukochana Suzi
Jesień ma w sobie coś absolutnie wyjątkowego. Złote liście, miękkie światło, chłód poranka mieszający się z ciepłem popołudnia – wszystko to tworzy idealne warunki do uwiecznienia pięknych emocji. Kiedy Wera i Rafał napisali do mnie z pomysłem wykonania jesiennej sesji narzeczeńskiej na poznańskiej Cytadeli i zdradzili, że do zdjęć dołączy ich suczka Suzi, od razu wiedziałem, że powstanie coś niezwykłego.
Cytadela jesienią to jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Poznaniu. Park wypełnia się kolorami, ale jednocześnie pozwala odnaleźć ciszę i spokój, tak potrzebne podczas fotografowania bardziej intymnych momentów. Tego dnia trafiło nam się idealne światło – miękkie, lekko rozproszone, podkreślające kolory liści i dodające zdjęciom prawdziwego jesiennego klimatu.
Pełna naturalności sesja we dwoje… a właściwie we troje
Od początku sesji jednym z głównych bohaterów była oczywiście Suzi – energiczna, czarna królowa spacerów. Już po kilku kadrach było jasne, że uwielbia pozować i być blisko swoich ludzi. To właśnie ta naturalność, spontaniczne spojrzenia i małe gesty między trójką bohaterów sprawiły, że sesja była pełna emocji i ciepła.
Wera i Rafał świetnie czuli się przed obiektywem. Chociaż na początku delikatnie nieśmiali, po kilku minutach weszli w swój rytm. Spacerowaliśmy po jesiennych alejkach, zatrzymując się tam, gdzie światło i kolory układały się idealnie. Kadry z bliska uchwyciły czułość i wzajemną troskę, a szersze ujęcia pokazały piękno i przestrzeń Cytadeli, która tego dnia była jak malarskie tło ich historii.
Dlaczego warto wybrać jesień na sesję?
Jesień to czas miękkich barw i delikatnego światła, które pięknie podkreśla skórę i dodaje zdjęciom romantycznego charakteru. To także idealny moment, by zatrzymać czas tuż przed zimą – zanim świat spowije szarość, a dni staną się krótsze.
Dla par, które planują ślub, sesja narzeczeńska to świetny sposób, by poczuć się swobodniej przed obiektywem, poznać fotografa i stworzyć materiał, który później może posłużyć jako zaproszenia, dekoracja sali lub prezent dla rodziny. Dodanie do sesji ukochanego pupila to z kolei gwarancja naturalnych reakcji, szczerych emocji i jeszcze bardziej rodzinnej atmosfery.
Atmosfera pełna ciepła i śmiechu
Najpiękniejsze w tej sesji były momenty, które wydarzały się zupełnie spontanicznie. Suzi biegająca po liściach, Rafał próbujący zdjąć z niej przyczepiony listek, Wera śmiejąca się, gdy piesek wskakiwał im między kadry – to właśnie te drobiazgi tworzą historię, którą potem można opowiadać przez lata.
Podczas sesji zawsze stawiam na naturalność i luz – nie narzucam sztywnych pozycji, zamiast tego zachęcam do ruchu, rozmów, spaceru. Dzięki temu zdjęcia oddają prawdziwą energię pary, a nie wymuszony scenariusz.
Podsumowanie
Sesja Wery, Rafała i Suzi była jednym z tych spotkań, które przypominają mi, dlaczego kocham fotografować. Jesienne światło, ciepłe emocje, piękne miejsce i zwierzęcy towarzysz – to połączenie, które nie ma prawa się nie udać.
Jeśli marzy Ci się podobna sesja narzeczeńska, rodzinna, z pupilem lub typowo portretowa – jesień to idealny moment, by ją zrealizować.
Cennik jesiennej sesji plenerowej
20 zdjęć – 850 zł
40 zdjęć – 1200 zł
60 zdjęć – 1600 zł
Wszystkie zdjęcia otrzymujesz po autorskiej obróbce w wersji cyfrowej.